czwartek, 3 marca 2016

Shinkage-ryu - sztuka walki mieczem według tradycji szkoły Yagyu.

Dwa tygodnie temu robiłam za fotopstryczka na kolejnym seminarium polskiej szkoły walki na miecze w tradycji szkoły Yagyu, czyli Shinkage-ryu. Zajęcia prowadził jak zawsze sensei Nobuki Narazaki. 

O samej historii szkoły możecie przeczytać tutaj. Generalnie Yagyu Shinkage-ryu jest jedną z najstarszych i najbardziej renomowanych szkół szermierki czyli kenjutsu. Fundatorem szkoły był Kamiizumi Nobutsuna, który też nazwał szkołę Shinkage-ryu. Około roku 1565 Nobutsuna przekazał przewodnictwo w szkole swojemu najzdolniejszemu uczniowi, którym był Yagyu Munetoshi. Nie wiem czy to mania wielkości, czy coś innego ale również Munetoshi dodał do nazwy szkoły swoje "5 groszy" i od tej pory szkoła zyskała nazwę Yagyu Shinkage-ryu. 

Tak na dobrą sprawę wyróżnia się dwie linie szkoły:
1. główną - jej założycielem był wspomniany wcześniej Kamiizumi Ise-no-kami Fujiwara Nobutsuna,
2. tzw. Edo - Yagyu Tajima-no-kami Taira Munenori.
Istnieje jeszcze kilka pobocznych oddziałów ale każdy z nich jest w tradycji szkoły głównej.

Seminarium Shinkage

Seminarium Shinkage

Seminarium Shinkage

Po 4 dniach seminarium, w piątek wybraliśmy się grupą na ucztę dla ciała - czyli wyjście do pubu. Taki miły akcent po zakończonym seminarium. Teoretycznie grupa, każdego wieczoru razem z Mistrzem wychodziła do restauracji, aby porozmawiać w trochę mniej formalnej atmosferze. Ale piątek to był ten dzień, kiedy prawie cała grupa, Mistrz, Nasi przyjaciele spotkali się w jednym miejscu. Skończyliśmy oczywiście na warszawskiej Starówce :)

Seminarium Shinkage

Seminarium Shinkage

Jeśli macie czas i ochotę, to zajrzyjcie proszę na stronę internetową szkoły: http://www.shinkageryu.pl/ . Istnieje możliwość zapisania się na zajęcia, grupa jest zwarta i bardzo sympatyczna. Ćwiczą zarówno mężczyźni jak i kobiety. Zajęcia prowadzone są na warszawskim Targówku w sobotę oraz w poniedziałek. A mniej więcej dwa razy do roku, na seminarium przyjeżdża Narazaki-sensei, co jest dobre dla uczniów z tego względu, że zawsze istnieje możliwość weryfikacyj swoich umiejętności pod okiem zwierzchnika szkoły. No i Narazaki-sensei nie przepuszcza tak łatwo, każdy uczeń musi z nim ćwiczyć :) Ale spokojnie, "cierpliwość i życzliwość" to drugie imiona Mistrza Narazaki. 

poniedziałek, 22 lutego 2016

Bezdomność Japończyka na obczyźnie.

Niedawno natrafiłam w sieci na akcję społecznościową polegającą na zgromadzeniu środków finansowych aby wspomóc bezdomnego Japończyka, który mieszka na ulicach Los Angeles od 2009 roku. Pan Mitsuo Miyata dziś ma 87 lat, co oznacza, że bezdomną osobą stał się w wielu 80/81 lat. Z powodu swojego pogarszającego się stanu zdrowia oraz trybu życia, bezdomność bezpośrednio zagraża jego życiu.

Pan Miyata mieszka w Stanach od 1970 roku, nigdy nie nauczył się języka angielskiego, co w jego sytuacji jest jeszcze bardziej trudne aby móc sobie jakoś radzić. Swoje mieszkanie był zmuszony opuścić z powodu wzrostu czynszu do 420$. Wcześniej pracował jako kelner w restauracji, a z pensji trudno było mu odkładać fundusze na czynsz i na życie. Sam przyznaje, że jako młodsza osoba powinien był racjonalniej podchodzić do swoich wydatków. 

Obecnie jego jedynym dochodem są środki, które uzyskuje zbierając puszki - co daje mu ok. 15$ dziennie. Jednak kłopoty ze zdrowiem, tryb życia na ulicy powoduję, że jest to kwota którą coraz trudniej mu uzyskać. Jak na prawdziwego Japończyka przystało, Pan Miyata jest człowiekiem bardzo dumnym i chciałby pozostać niezależny - najdłużej jak to tylko możliwe. Chce pracować aby nie być uciążliwym dla reszty społeczeństwa. Nie wiem dokładnie jak zgodził się na rozpoczęcie tej akcji pozyskiwania funduszy ale sądzę, że zdał sobie sprawę, że samemu nie podoła sytuacji w której się znalazł.

Kampania społecznościowa (adres strony znajdziecie tutaj), ma na celu zebranie 50 000$, które pozwolą na ustabilizowanie jego sytuacji życiowej w Stanach albo pozwolą mu na powrót do Japonii. Bez względu na to, czy uda się osiągnąć wyznaczony cel kwotowy czynione są kroki, aby zapewnić Panu Miyacie jakieś wsparcie finansowe, lekarskie, lokalowe, etc.


środa, 17 lutego 2016

Origa

Smutna dla mnie wiadomość ze świata muzyki - Origa a właściwie Olga Vital'evna Yakovleva, rosyjska piosenkarka zmarła w Japonii 17 stycznia ubiegłego roku. W świecie a&m głównie znana ze współpracy z Yoko Kanno przy takich projektach anime z serii Ghost in the Shell, Gundam oraz wielu innych: Aion, Princess Arete, Final Fantasy XIII-2. 





Czasem lubię sprawdzać, dzięki uprzejmości sieci globalnej nad jakimi projektami obecnie pracują wykonawcy, których lubię. Weszłam sobie na stronę internetową Origi, i w dziale z informacjami znalazłam taką informację. Na początku nie byłam pewna, czy to przypadkiem nie jest jakiś żart - kiepski, ale żart. Ale z drugiej strony, pomyślałam sobie - takie informacje na stronie oficjalnej? Zaczęłam więc szukać. I niestety okazało się, że informacja o jej przedwczesnej śmierci jest prawdziwa. Zmarła zaledwie w wieku 44 lat.



Wiadomość jest tym smutniejsza, że właśnie wróciła do Japonii w celu nagrania kolejnego albumu. W październiku 2015 roku, na rynku ukazała się płyta, zawierając 26 utworów muzycznych jej wykonania. Album nosi nazwę "All about Origa 1994-2014". Dwupłytowe wydanie kosztuje ok. 3000 yen.




poniedziałek, 15 lutego 2016

Deadpool. Wrażenia po filmie.

W piątek, razem z S. wybraliśmy się do kina na długo wyczekiwany film na podstawie komiksu Marvela a mianowicie Deadpool. Wiecie, taki człowiek po przejściach, z lekko pokiereszowanym ciałem, gania w czerwonym kombinezonie, z mieczami i pistoletami ... aha i jest nieśmiertelny.

Deadpool movie

Humor filmu jest specyficzny, powiedziałabym nawet, że czasami lekko wulgarny, no ale taki jest nasz główny bohater - z jajem. Gdybym miała go z kimś porównać, to powiedziałabym, że to bardziej niegrzeczna wersja Tonego Starka... tak z 20 razy.

Samo intro do filmu sprawia, że widz zaczyna zdawać sobie sprawę z tego, że albo ekipa filmowa brała coś mocnego ale wszyscy ulegli napromieniowaniu Skitelsami. Anyway na pierwszy ujęciu widzimy samochodu w zatrzymanym kadrze. Ujęcia z wielu stron: okładka gazety na której widnieje Ryan Reynolds, dalej - portfel złoczyńcy w którym widzimy kartę kolekcjonerską z postacią Zielonej Latarni (jak pamiętacie, tą postać też grał Ryan), dalej w powietrzu unosi się pomadka do ust... z Hello Kitty, aż docieramy do punktu kulminacyjnego, czyli "eliminacji" złych typów, po "Have you seen this man?".

Deadpool movie

Deadpool movie

Teksty w filmie są rewelacyjne, praktycznie wszystkich postaci, tych pierwszoplanowych i drugoplanowych. Awokado, mała rączka, rocznice, taksówkarz, brak angażu większej ilości X-menów, końcówka z jednorożcem, etc. Wymieniać można hurtowo a i tak wszystkich się nie wymieni.

No i oczywiście w filmie nie mogło zabraknąć Stan'a Lee, który tym razem wcielił się w postać DJ'a w nocnym klubie. Wystarczyło, że tylko na chwilę pojawił się na ekranie, a razem z S. "ryknęliśmy" śmiechem. Tylko my... co było dość dziwne, bo reszta widowni pozostała tak jakby niewzruszona. A przecież mówimy o Stanie Lee! Same poszukiwanie jego osoby w filmach tego typu jest rozrywką wyśmienitą. Mam nadzieję, że jeszcze w kilku się pojawi choć trzeba mieć na uwadze, że Lee urodził się w 1922 roku.

Deadpool movie

Do informacji publicznej przedostała się informacja, że będzie druga część - bez względu na wynik sprzedaży biletów. Nie urywam, bardzo mnie to cieszy. Oczywiście istnieje możliwość, że druga część nie będzie tak dobra jak pierwsza ale gdy weźmiemy pod uwagę, że Nasz bohater będzie nadal grany przez Reynoldsa to sądzę, że sukces jest gwarantowany. 

niedziela, 14 lutego 2016

Rysunkowe prawdy życiowe.

14 luty - Walentynki (bądź "walenie tynków" dla bardziej sarkastycznych osobników). Dla jednych to okazja na romantyczne wyjście ze swoją drugą połówką, dla innych okazja do sięgnięcia w głąb swojej skomplikowanej osobowości i próba zrozumienia "co poszło nie tak", że jest się samemu. 

Oczywiście, można podejść do tematu z uśmiechem, tak jak zaprezentował to portal / sklep Lingviston. Mnie osobiście sposób prezentacji takich "prawd życiowych" bardzo odpowiada i dlatego podzielę się dzisiaj z Wami tymi perełkami.

Single girl life

Single girl life

Single girl life

Single girl life

Single girl life



Resztę rysunków Lingviston zamieściłam na Flikrze tutaj. Please enjoy!