W życiu mam kilka słabości takich jak: kawa, papierosy, figurki, koty, książki i gadżety. No w sumie jest ich znacznie więcej ale te kategorie pojawiają się najczęściej. Ale ten post będzie dotyczył konkretnie jednego gadżetu a mianowicie nowej myszy do komputera. No ale co ma gadżet a mysz wspólnego. Nie wiem, to znaczy hmm jak pojawia się coś fajnego, co mi się bardzo spodoba i choćby to "coś" było drogie to i tak to kupię. Racjonalną to mnie raczej nie można nazwać :)
W każdym bądź razie ostatnia mysz do Mac'a nie spisywała się zbyt dobrze. Ciągle musiałam czyścić suwak a to było strasznie uciążliwe. Jednak podczas pobytu w mieście Hakata wpadłam do sklepu Big Camera o którym wspominałam już wcześniej i zakupiłam sobie nowiutką myszkę Magic Mouse od Apple. Powiem tylko tyle - jest wspaniała, genialna i była tania co przemawiało za jej zakupem. Dokładnie kosztowała tylko 6,800 yen czyli jakieś 230 zł. Opłacało się ;)