Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cookies. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą cookies. Pokaż wszystkie posty

piątek, 14 grudnia 2012

Kserówki, kisiel i Gundam.

Na jutro szykuję propozycje tematów prac wraz z argumentacją na jeden z przedmiotów, które mam na studiach podyplomowych. Międzynarodowe prawo karne nigdy nie było moją mocną stroną, więc musiałam iść do biblioteki naukowej co by pozyskać trochę materiałów. Teraz siedzę i próbuję to wszystko ogarnąć a głowa coraz bardziej robi mi się kwadratowa. Zrobiłam sobie kisiel i świat zaczyna być bardziej kolorowy. Sądzę, że brakuje mi cukru a ciastka marchewkowe, które ostatnio zrobił P. zostały już dawno skonsumowane a pyszne były jak nie wiem co.

Trochę słodyczy przywiozłam sobie z Japan, i kilka sztuk udało mi się jeszcze zachować. Więc na poprawę humoru i zwiększenie energii otworzyłam ciastka z wizerunkiem Gundam'a. Kupiłam je w Tokyo a dokładnie na Odaibie, tam gdzie stoi kilkunastometrowy robot. Okazało się, że w pobliżu jest Gundam Cafe :) Oprócz ciastek, kupiłam jeszcze koszulkę ale nie pamiętam gdzie ją schowałam ^^

No a teraz wracam do pisania - chciałabym to w miarę szybko skończyć, co by jeszcze wieczór spędzić w miarę spokojnie.

DSC07837

Gundam cookies.

Gundam cookies.

Gundam cookies.

Gundam cookies.

Gundam cookies.

sobota, 19 lutego 2011

Ayano Yamane i "jej ciasteczka".


Jako że już dawno dawno dawno temu były walentynki i nie dostałam ani jednej czekoladki (a czekoladę) baa powiem nawet więcej - byli tacy co się o słodkości dopytywali co bym im zasponsorowała, to zrobiłam sobie mały prezent z okazji 6 lat YouTube. Żart, na walentynki oczywiście chociaż faktycznie YouTube "uruchomił" się 14 lutego 2005 roku. Jakiś czas temu za pomocą Tenso.com sprowadziłam z Japonii ze strony Rakutenu ciasteczka. Ale to nie były zwykłe słodkości tylko ciacha w opakowaniu z artem jednej z moich ulubionych rysowniczek Pani Yamane. Można kupić dwie wersje: Ikebuku Red albo Blue. Nie wiem czy jest jakaś różnica smakowa, bo jeszcze nie skonsumowałam wersji Blue ale myślę, że raczej nie. Do opakowania załączono tzw. clearfile czyli bardzo praktyczną folię do np. dokumentów, z wizerunkiem postaci z opakowania. Nie mogłam się powstrzymać, zamówiłam 4 opakowania, po 2 z każdego rodzaju. Na chwilę obecną wchłonęłam jedno Red, za jakiś czas pewnie otworzę Blue. Ciastka smaczne, wafelkowe do kawy pasowały. Ale mam dylemat natury kolekcjonerskiej - czy otwierać pozostałe dwa? :)

Kilka fotek "na smaka":

Ayano Yamane cookies - Ikebuku Red and Blue.

Ayano Yamane cookies - Ikebuku Red and Blue.

Ayano Yamane cookies - Ikebuku Red and Blue.

Ayano Yamane cookies - Ikebuku Red and Blue.

Ayano Yamane cookies - Ikebuku Red and Blue.

Przepraszam za jakoś tych zdjęć ale Nikon D700 obecnie pracuje ku chwale katalogu z mieczykami, który mam nadzieję ukaże się pod koniec marca br.

niedziela, 28 listopada 2010

Ciasteczka NGE.


Kupione w Tokyo a dokładnie w budynku Metropolitanu. Patrząc od strony Keio Plaza Hotel w prawej części. Było tam bardzo dużo przedmiotów z tego anime - jakieś figurki, puzzle, zawieszki, etc. Jednak najbardziej moja uwaga skupiła się na ciachach. Data przydatności do spożycia zbliżała się nieuchronnie, także musiałam odpakować i spróbować. Smaczne - do kawusi idealne. A co ciekawe na każdym ciachu jest wizerunek postaci z NGE albo logo. Do opakowania dorzucono przypinkę. Trafiłam na śliczną buzię Rei. Kosztowały z 500 yen, czyli jakieś 17 zł.

Cookies from NGE.

Cookies from NGE.

Cookies from NGE.

Cookies from NGE.

Cookies from NGE.

Cookies from NGE.