Na jutro szykuję propozycje tematów prac wraz z argumentacją na jeden z przedmiotów, które mam na studiach podyplomowych. Międzynarodowe prawo karne nigdy nie było moją mocną stroną, więc musiałam iść do biblioteki naukowej co by pozyskać trochę materiałów. Teraz siedzę i próbuję to wszystko ogarnąć a głowa coraz bardziej robi mi się kwadratowa. Zrobiłam sobie kisiel i świat zaczyna być bardziej kolorowy. Sądzę, że brakuje mi cukru a ciastka marchewkowe, które ostatnio zrobił P. zostały już dawno skonsumowane a pyszne były jak nie wiem co.
Trochę słodyczy przywiozłam sobie z Japan, i kilka sztuk udało mi się jeszcze zachować. Więc na poprawę humoru i zwiększenie energii otworzyłam ciastka z wizerunkiem Gundam'a. Kupiłam je w Tokyo a dokładnie na Odaibie, tam gdzie stoi kilkunastometrowy robot. Okazało się, że w pobliżu jest Gundam Cafe :) Oprócz ciastek, kupiłam jeszcze koszulkę ale nie pamiętam gdzie ją schowałam ^^
No a teraz wracam do pisania - chciałabym to w miarę szybko skończyć, co by jeszcze wieczór spędzić w miarę spokojnie.