Już od jakiegoś czasu myślałam aby kupić jakieś bliżej nieokreślony wielkościowo dysk zewnętrzny. Jako, że na iMac'u zostało mi już 100GB musiałam myśleć jeszcze szybciej. No i jakoś tak od kilku dni przyglądałam się kilku modelom. Aż wczoraj wybór został dokonany. Co prawda, na początku rozważałam wersję 2TB, myśląc że "spoko luz, będzie dobrze". Nic podobnego! Z moją szybkością zapełniania miejsca na dysku ostatnio nie można się równać :) No i tak jakoś wyszło 6TB... bo gdyby nie tata @@