poniedziałek, 16 listopada 2009

Jimmy Choo i Danny Choo


Kilka dni temu w sklepach H&M miała miejsce premiera kolekcji znanego projektanta głównie obuwia Jimmiego Choo. Niestety w wyniku nie oczekiwanych zdarzeń nie mogłam zobaczyć, co takiego ciekawego zaprezentowano tym razem w kolekcji. Sądzę, że jeszcze uda mi się to nadrobić ale ładnymi szpilkami od Jimmiego bym nie pogardziła :) Ktoś może zapytać no dobrze ale co to ma wspólnego z anime i mangą czy nawet figurkami. Odpowiedź jest bardzo prosta XD
Każdy to trochę bardziej interesuje się tą tematyką zna bądź powinien znać postać, którą jest Danny Choo i jego strona internetowa, prawdziwa mekka dla Nas wszystkich. Chyba dwa lata temu na swojej stronie zamieścił zdjęcia z podróży do swojego taty. No tak, nie wspomniałam że Jimmy Choo jest ojcem Dannego :) Ostatnio zrobiło się o tym głośno, gdy CNN wyemitował krótki reportaż właśnie o tym. Enjoy ^^

poniedziałek, 2 listopada 2009

Dzień pocztowy.


Nie wiem czy Poczta Polska zaczyna lepiej pracować ale dzisiaj listonosze przynoszą mi paczki jak szaleni. Najpierw Pan z Fedexu dostarczył Yoko z GL. Nie będę opisywać jak długo na nią czekałam ani dlaczego nigdy więcej już nic nie zamówię z ToysLogic. Po godzinie pojawił się drugi Pan z przesyłką EMS a w niej figurka Aisaki z Toradora. Figurka ta była dostępna tylko za pośrednictwem magazynu Dengeki Daioh. Trochę za nią dałam i nawet jestem zadowolona bo wygląda bardzo pysznie. Jedynie do czego można się przypiąć to jej wielkość... jest maleńka :) Do figurki dołączono numer magazynu, książeczkę z anime "Sora Kake Girl" i specjalne coś co wygląda jak poster - fajna sprawa.



piątek, 28 sierpnia 2009

Mac OS X Snow Kicia ;)

Przed wczoraj na meila dostałam informację z iSource, że 28.08.br (znaczy dzisiaj) w sklepach firmowych Apple ma się pojawić nowiusieńkie oprogramowanie Mac OS X Snow Leopard. Jako, że bardzo mi się spodobała kicia na plakatach postanowiłam pojechać do Arkadii. Oczywiście się spóźniłam, gdyż prezentacja była zapowiedziana na godzinę 18:30 natomiast ja zawitałam do iSpotu o 18:50 :)
No ale mniejsza o większość, nie zmuszę ZTM-u aby jeździli zgodnie z rozkładem. W sklepie tłok także byłam pewna iż dobrze trafiłam. Na ladach soczki i ciasteczka oraz gigantyczna kolejka do kasy. W sklepie były tylko 3 osoby z obsługi więc nawet nikogo aby się zapytać, czy mój iMac spełnia wymagania techniczne do nowego OS-u. Naprawdę byłam gotowa kupić podstawową wersję aby sprawdzić jak będzie się zachowywać, w sumie koszt 200 zł to nie jest jeszcze jakiś straszny wydatek. Niestety, po 25 minutach spędzonych w kolejce jak na porządnego polaka w czasach PRL-u dowiedziałam się, że towaru na składzie brak... no chyba (jak zostałam poinformowana), że mam zamówienia. Zamówienia oczywiście nie miałam :P
Swoją drogą to ciekawe, aby sklep (który do tanich nie należy) w dniu premiery nie miał wystarczającej ilości towaru - to jest możliwe tylko u Nas.
Jednak najbardziej rozbawił mnie pewien Pan z dzieckiem w wózku (dzieciaczek był słodki, spodobał mu się mój Google G1), który również gdy dowiedział się o braku towaru powiedział do sprzedawcy: "Jesteście beznadziejni!"



sobota, 22 sierpnia 2009

Zakup typu "want".


Każdy kto mnie zna wie, że jestem typem zbieraczo-gadżetowym a najlepiej jak jeszcze owe coś pochodzi z Japan. Od dłuższego czasu zastanawiam się nad zakupem nowej konsoli do gry. Młodszy brat sprawił sobie Xbox'a 360 black i jest z niego zadowolony, ja co prawda nie jestem do niego przekonana przez jego awaryjność. Dlatego też można uznać mnie za wiernego klienta marki SONY. I tak też się stało, iż na rynku pojawiła się właśnie nowa (choć nie tak do końca) wersja konsoli PlayStation 3 Slim. Data jej premiery w Japan będzie miała miejsce 03.09.2009 roku. Sugerowana cena to 29,000 yen ale znając japońskich sprzedawców z Akihabary ta cena może być nawet niższa o 3,000-5,000 yen, nie licząc dodatkowych bonusów jakimi potencjalny klient zostanie obdarowany. Szybkie przeliczenie na złotówki wskazuje, że cena tej zabaweczki będzie więc wysoliła od 770 zł do 950 zł. To zdecydowanie mniej niż przewidywana jej cena w Polsce, gdzie cena może się wahać w granicach 1400 zł a 1600 zł i to pewnie bez bonusów.
Mam co prawda wersję podstawową konsoli PS3 ale dostęp do niej jest mocno ograniczony przez to, że mój tata jest wielkim fanem gierek wyścigowych ;) Muszę to za akceptować, skulic ogonek i cierpliwie czekać na swoją kolej a to nie jest taka prosta sprawa XD
Także tak, mam zamiar przywieźć sobie nową konsolę z Japan i g**** mnie interesuje co powiedzą inni - mi się podoba a to jest najważniejsze ;)

piątek, 21 sierpnia 2009

Jeszcze tylko kilka tygodni.

Nie mogę się już doczekać. Ciągle myślę o tym co nowego zobaczę, jakie nowe smaki poznam, kogo spotkam na swojej drodze, czym naród japoński mnie zaskoczy. Każdy dzień przybliża mnie do wyjazdu, choć mam jeszcze kilka ważnych spraw do załatwienia tutaj w kraju. Musze zaliczyć jeden egzamin, obronić pracę, zapisać się na dalsze studia, znaleźć mieszkanie... Jak tylko o tym pomyślę to jestem przerażona. Dobrze, że mam moje koffane ludki które ciągle wiszą mi nad głową bo gdyby ich zabrało z całą pewnością nie było by tak fajnie.

Plan podróży po Japonii prezentuje się mniej więcej tak:

- Tokyo,
- Kyoto,
- Nagasaki,
- Kagoshima,
- Beppu,
- Osaka.

Pewnie w trakcie się jeszcze kilkakrotnie zmieni ale najważniejsze jest to, że tam jadę. Tylko tam - potrafię normalnie funkcjonować.
Mam marzenie aby móc któregoś dnia wszystko zostawić za sobą i pojechać tam, na nic się nie oglądać, nie mieć wyrzutów sumienia, nie myśleć o nikim... Usiąść nad rzeką w Kyoto koło Gion i patrzeć, patrzeć i wiedzieć, być pewną że żyję i wreszcie jestem szczęśliwa.

niedziela, 17 maja 2009

Fireball

Dzisiaj obejrzałam sobie 13 odcinków mini serialu pt. "Fireball". Są to krótkie historyjki opowiadające życie księżniczki Drossel von Flügel i jej obrońcy, robota Gedächtnis. W serialu pojawia się jeszcze mechaniczna małpka ale lepiej zobaczyć to samemu ;)
Za cały projekt odpowiada Disney dlatego też animacja jest tak przyjemna dla oka. Oczywiście serial zotał stworzony dla rynku japońskiego, więc nie ma na co liczyć, że zobaczymy go w Europie a szkoda. Z powodzeniam można go obejrzeć na YouTube'ie.
Duża ilość gagów, śmiesznych sytuacji, batali słownych i grafika niewątpliwie stanowią atut 13 odcinkowej serii. Wprawdzie każdy trwa niespełna 2 minuty ale to wystarczy. Ciekawe czy zrobią ciąg dalszy - licze na to ><"
Księżniczka tak przypadła do gustów Japończyków, że Max Factory wypuszcza lada chwila figmę głównej bohaterki a Good Smile Company ma w swoich planach wydanie Nendoroida :)







Zdjęcia pochodzą z niedawno zakończonych targów w Japonii.

poniedziałek, 20 kwietnia 2009

Porządki ;)

Od dłuższego czasu zaczęła mi doskwierać malejąca ilość wolnego miejsca na twardym dysku mojego Acera. Z urządzeniem tym działam już dobre 2 a może nawet 3 lata. Nie mogę narzekać, gdyż ani razu mi się nie popsuł. Jest to urządzenie starszego typu więc nie wymagałam od posiadania jakiś super parametrów technicznych.
Nie mam ostatnio czasu na nagrywanie płyt DVD ze zgromadzonymi anime, filmami bądź zdjęciami. Dlatego też postanowiłam zakupić mu zewnętrzny dysk twardy. Długo się nie zastanawiałam i wybrałam całkiem zgrabnie prezentujący się produkt firmy Toshiba (hehe przywiązanie do japońskiej marki). Nowe maleństwo ma 320 GB i waży zaledwie 155 g a co najważniejsze prezentuje się naprawdę dobrze. Więc siedzę sobie dzisiaj w czeluściach Acera i robię porządki. Po powierzchownych oględzinach na Toshibie zostało już 200 GB wolnego miejsca... jak ja to wszystko zgromadziłam na laptopie ^^"


Muszę jeszcze tylko dokupić jakiś rozgałęziacz USB i będzie dobrze ^^

piątek, 3 kwietnia 2009

Nigdy więcej...

Po wyczerpującym dniu, pojechaliśmy do nowo otwartej na osiedlu Derby restauracji sushi. Czasem tak mamy, że lubimy sobie zjeść coś dobrego w knajpie niż robić samemu. Restauracja ta okazała się wielką pomyłką! Dlaczego? Już zupełnie abstrahując od tego, że była mała powierzchniowo (jakieś 25 m2), nie można było palić w środku (nie przypominam sobie ani jednej knajpy w Japan w której nie mogłam zapalić a trochę ich zaliczyłam) - obsługa była gorzej niż kiepska. Wpadliśmy tam ok 14:10, usiedliśmy, dostaliśmy ładnie wydane karty dań (Nie mają mojego tamago!!) a o 14.15 przyjęto od Nas zamówienie. Czekamy... Czekamy dalej... Spoglądam na shoku a on coś tam dłubie za barem, myślę, że robi - czyli dobrze jest. Czekamy dalej... Picie już dawno wypite a w brzuchu burczy (nic nie jadłam od rana). O 15:20 tata dostał swoje zamówienie. Wyglądało to jak psu z gardła wyjęte, łosoś poszarpany na nigiri, maki z pieczonym jakby je walcem przejechano, futo pocięte w jakieś abstrakcyjne kształty, ryż twardy niedogotowany... I się mnie pyta, czy może zjem z nim porcję. Uparta powiedziałam, że czekam na swoją... Czekam więc przeczuwając co będzie... Nieogarnięty kelner zwiał na zaplecze i się w ogóle nie interesuje. O 15:30 tata pyta się o mój set... Kelner, że on wszystko z zamówienia już podał! Wiedziałam... zapomniał o mnie! Tata na to, że przyjmował ode mnie zamówienie na początku. Gość zrobił zakłopotana minę i że on zarar złoży shoku zamówienie. Wstałam, powiedziałam, żeby się już tak na siłę nie trudził. Rachunek proszę.
Wróciłam więc do domu, wstawiłam wodę w czajniku i zjadłam... gorący kubek Knorr.
Jeżeli ktokolwiek czyta tego posta i kiedykolwiek będzie przypadkiem na warszawskich Derbach i wpadnie mu do głowy pomysł aby iść do Suchi Baru, który się tam znajduje... ODRADZAM! Szczerze nie polecam!
Jutro po pracy jadę do Nippon-kanu, tam bynajmniej nie olewają ludzi i mają pyszne jedzonko, dobrą obsługę i szefa, który potrafi przypilnować swoich shoku.

czwartek, 26 marca 2009

"This is how it's created"

Nie!!! A jednak... Stało się... Ehh... Dzisiaj obejrzałam ostatni odcinek serii anime "Toradora" i chciałabym jeszcze, jeszcze więcej. Z niecierpliwością czekałam na każdy kolejny mając nadzieję, że ten ostatni nigdy nie nadejdzie. Jednak wszystko dobre, co się szybko kończy. Aisaka - stałaś się moją faworytą 2009 roku.




niedziela, 22 marca 2009

Odkryłam nowe uzależnienie.

Zawsze na nią czekam. Czekam od momentu kiedy ta manga została wydana na polskim rynku. Nic wcześniej o niej nie wiedziałam a już kompletnie obca mi była mangaka. Mari Okazaki bo tak właśnie nazywa się kobieta, która wyzwala we mnie tyle emocji. Zazwyczaj smutnych, lekko melancholijnych, romantycznych, uczucie zazdrości - emocje mimo iż czerpane z mangi. Na próżno szukać mi takich na ulicach, pośród ludzi, mężczyzn.

Manga nosi tytuł Suppli w wersji polskiej, w japońskiej Sapuri. Dzisiaj odebrałam z empiku 7 tom tej mangi. Zawsze czekam na ciąg dalszy. Ale informacja wydawnictwa iż kolejny tom ma ukazać się dopiero w listopadzie tego roku na rynku japońskim zasmuciłam mnie. Hmm... miesiące oczekiwania - pomyślałam. Lekkie niedowierzanie. Sprawdzam dystrybutora. Jest! Już jest! Zamawiam bez namysłu. Klikając przycisk "confirm order" pomyślałam, że mam kolejne uzależnienie w życiu ale jakże miłe.


poniedziałek, 16 marca 2009

Lineage II - Human Mage by Good Smile Comapany

Dnia dzisiejszego przemiły Pan listonosz dostarczy mi przesyłkę a w niej była moja kolejna figurka. W kolekcji to już będzie trzecia z serii Lineage II z czego dwie są wykonane przez E2046 a ta, którą dostałam dzisiaj przez GSC. Skala standart 1/8, partie zdejmowane (i całkiem zgrabnie bez nich wygląda, ale muszę je zakrywać aby pozostałe ludziska się na nią zbytnio nie wpatrywały). Poza tym staram się tego uikać, zawsze mam obawy, że się odkszatłcą albo uszkodzą. Teraz szukam dla niej miesjca... brak mi go coraz bardziej ^^"

Czas jechać do IKEI po półki ;)

czwartek, 5 marca 2009

Wonderful Days

The soul of a child
Embraces the lights inside
What hes looking for
Is the flowers above the wall
The boys tried to touch
It was high so much
He started sing a song
For the blossoms may have gone.

Let the rain fall down on me
Id devote my leaves for thee
Singing of a child makeem to cry
The tears of the clouds fall


Po wielu latach oczekiwań na rynku poslkim pojawił się film, który chwyta mnie za serce za każdym razem kiedy go oglądam. "Wonderful Days" aka "Sky Blue" - polecam wszystkim.


piątek, 27 lutego 2009

24 wiosny.

Stało się, jestem stara... Wprawdzie nie zauważyłam jakiegoś siwego włoska na głowie ale czuję się tak ospale, leniwie i mam ochotę się narąbać!

Niech mnie ktoś przytuli ;)

sobota, 21 lutego 2009

New phone.

Powoli szykuje się do zmiany starej ale jeszcze działającej Noki E61. Zależy mi na tym aby był to telefon 5 zakresowy, z dużą pojemnością pamięci i w miarę niezawodny. Obecnie w grę wchodzą 2 modele. Nie przeczę, że cena też będzie ważna... Wiecie kurs dolara i jena mnie dobija tak skutecznie, że nie mogę sobie pozwolić na wszystkie zakupy z listy: "want".


Nokia N97


G1



Mam tendencję do białych telefonów... wszystko przez ten ajfon ;)

niedziela, 25 stycznia 2009

Nocne gadki-szmatki /part 1/

No i się znowu zaczęło - czyli nocne posiadówki nad knigami. Tematem przewodni tego miesiąca będzie moja nieudolność intelektualna, która będzie przejawiać się zazwyczaj w godzinach nocnych. Dzisiaj pierwszy egzamin czyli "Zamówienia Publiczne", temat jakże wdzięczny (profesor również) i w sumie wydawać by się mogło, że nawet łatwy w opanowaniu. No tak łatwy ale nie dla mnie! Siedzę, piszę, czytam a łepetyna nie daje za wygraną - oporna jak nigdy. KASIU liczę na Ciebie i Twoje pomoce naukowe... A nie czekaj, na Nowym BUW'ie są kamery... ech... BTW dzięki za Heinekena 650ml (choć nie wiem, czy przy nauce to jest dobry pomysł - znasz moją słabiutką dziewiczą główkę XD ). Godzina zero będzie o 18:00 a potem to już tylko KFC bo mają promocje na żarełko, także pewnie wyląduje na Krakowskim :)
No co, trzeba się nawpychać niezdrowego jedzenia... chociaż może jednak Mac bo kupony tylko do marca ważne... ale bym zjadła wooperka z serem ^^"

niedziela, 11 stycznia 2009

S jak Sony - V jak Vaio - P jak Pocket


W Japonii parę dni temu ruszyła kampania reklamowa nowego dziecka marki Sony. Będzie on określony literką P a to od swojego nieprzeciętnego rozmiaru - mówi się "idealny do kieszeni". I faktycznie postery reklamowe w kraju kwitnącej wiśni taki wizerunek prezentują (i to aż w pięciu wersjach kolorystycznych). Producent wyposażył Vaio P w 8-calowy ekran podświetlany diodami LED i jego rozdzielczość ma wynosić aż 1600 x 768 pikseli. Co do procesora
najprawdopodobniej będzie nim Intel Atom Z520 o częstotliwości 1.33GHz, 2GB pamięci RAM. Czyli całkiem przyzwoite urządzenie, potencjalni nabywcy dostaną do dyspozycji zarówno dysk HDD jak i dysk SSD / 60GB lub 128GB. Najlepsza jest waga 650 gram! Nie zapomniano również o GPS oraz modemie HSPA a także 2 złączach USB i czytniku kart pamięci. Całość
pracuje pod kontrolą 32-bitowego systemu operacyjnego Windows Vista Home Premium
(niech mnie ktoś zastrzeli... Vista!), bateria wystarczać ma na 4 godziny pracy bez konieczności ładowania. Co do ceny... ehh ok 900 USD w górę.


środa, 7 stycznia 2009

Coś o mnie /part 1/

  1. Mam 23 lata, choć zachowuje się jakbym miała 16.
  2. Nie lubię wątróbki chociaż podobno jest zdrowa.
  3. Gdy wypije dużo coli źle się czuję.
  4. Palę papierosy choć wiem, że nie wszystkim się to podoba.
  5. Jestem uzależniona od kawy, mimo że gdybym chciała mogłabym bez niej przeżyć.
  6. Najbardziej lubię herbatę Dilmah - brzoskwiniową.
  7. Lubię zielony kolor chociaż nie często go noszę.
  8. Śpię z pluszową wiewiórką z Epoki Lodowcowej.
  9. Kocham gorące, długie kąpiele z dużą ilością piany.
  10. Moja pora roku to jesień.
  11. Czytam Murakamiego.
  12. Nie lubię głośnych ludzi.
  13. Tęsknię za moją kotką.
  14. Nie mogłabym przeżyć dni gdyby ktoś mnie nie przytulił.
  15. Nigdy nie lubiłam matematyki.
  16. Lubię długo spać choć nie mam na to czasu.
  17. Oglądam japońskie anime mimo, że są tacy co twierdzą że to głupota.
  18. Kiedy byłam mała myślałam, że chmury są z waty cukrowej.
  19. Kocham się kochać.
  20. Wolę Burger Kinga niż Mc Donalda.
  21. Moim marzeniem jest zamieszkać w Kioto.
  22. Zbieram figurki postaci japońskich anime.
  23. Śpię nago... ale to tajemnica.
  24. Lubię gdy pada deszcz a na niebie pojawiają się błyskawice.
  25. Ze wszystkich sportów preferuję jazdę na moim czarno - żółtym rowerze.
  26. Moje ulubione postacie to Daria, Totoro i Tachikomy.
  27. Lubię patrzeć na spadające gwiazdy.
  28. Joli Rutowicz mówię nie!
  29. Płaczę na filmach z Bollywoodu - niekoniecznie ze śmiechu.
  30. Światło świec jest miłe.
  31. Uważam, że lody waniliowe są najsmaczniejsze.
  32. Co roku chodzę do warszawskiego zoo.
  33. Lubię kebaby.
  34. Jestem zmienna w swych uczuciach.
  35. Najbardziej ze wszystkich kwiatów lubię konwalie.
  36. Chciałabym mieć tatuaż.
  37. Kiedyś będę mądrzejsza.
  38. Ludzka głupota mnie przeraża.
  39. Lubię duże dzikie koty.
  40. Uważam, że Yoko Kanno robi świetną muzykę.
  41. Popieram homoseksualizm.
  42. Zawsze chciałam mieć zielone oczy ale wyszły niebieskie.
  43. Mam za złe rodzicom iż nie mam brata.
  44. Studiuję na Uniwersytecie Warszawskim.
  45. Kilka razy oblałam prawo jazdy.
  46. Gdy stoję przed lustrem uważam, że jestem brzydka.
  47. To niesprawiedliwe, że truskawki są tylko w lecie.
  48. Ostatnio na ulicy znalazłam 10zł.
  49. Czasem nic mi się nie chce.
  50. Gram w Guild Wars'y.
  51. Na biurku mam wrzos w doniczce. Poprawka, właśnie zdechł.
  52. Moja ewentualna córeczka będzie miała na imię Basia.
  53. Mam kilku przyjaciół których cenię ponad moje życie.
  54. Z trunków piwnych lubię Asahi Super Dry.
  55. Mam grupę krwi A Rh+.
  56. Parę razy się zakochałam.
  57. Wiele razy zostałam zraniona.
  58. Mam kilkanaście szram na ciele.
  59. Jestem, choć wcale nie chcę być.
  60. Znalazłam swoje miejsce na ziemi.

sobota, 3 stycznia 2009

Mniejszy i młodszy brat iPhone 3G.

Od jakiegoś czasu chodzą mi koło uszu informacje z sieci, że Apple ma stworzyć czy już może stworzył mniejszą wersję iPhone'a. Ma to być wersja nano - mniejsza i lżejsza od standardowego iPhone'a. Z grafik, które znalazłam w pewnym serwisie (MacRumors.com) wynika, że to coś będzie o ok. 1/4 niższe od standardowego jabłuszka, a także nieco cieńsze. Podobno sprawa ma się wyjaśnić 5 stycznia, w dniu rozpoczęcia Macworld Expo 2009 na których mnie &#^!# nie będzie bo jak zwykle dowiaduje się za późno... a odpoczynek by mi się przydał :) Żarcik ><"


To zdjęcie prezentuje możliwą wersję nowinki, ale nikt na sieci nie chce potwierdzić czy tak faktycznie będzie.


czwartek, 1 stycznia 2009

2008 goodbye...

No tak, stało się, skończył się kolejny rok. Patrząc z perspektywy minionego czasu, ten należał do niezbyt nie tyle co udanych ale mocno dołujących. Choć nie powiem, były także momenty bardzo miłe, które dodawały energii i wiary w siebie - mało bo mało, człowiek zawsze chciałby więcej ale czasem po prostu się nie da. Dostałam parę razy mocnego kopniaka w 4 tylne litery ale wierzę, że to uczyniło mnie troszkę silniejszą (wiara dobra rzecz). Ale to już pokaże rok 2009 (Ox - gdyby ktoś nie wiedział).
Co do Sylwestra (i Melanii) został spędzony w gronie znajomych. Sądzę, że alkoholu Iwonie i Basi zostanie jeszcze do lutego - wszyscy chyba przynieśli po 2-3 butelki trunków procentowych a wypiliśmy może z 1/3 tego. Niektórzy nawet wypili troszkę za dużo ale ciiii to tajemnica. Inni natomiast niepotrzebnie mieszali specyfiki pędzone metodą małego chemika w słoiku - Mejs jesteś naprawdę dobry :) Za to Ryży nie mógł się opanować od skakania z głową Violi umazaną krwią przy muzyce, która na długo zapadnie w pamięć społeczności mieszkaniowej. Charlie natomiast dzielnie się trzymała na przystanku zanim odebrałam telefon, jednak po 3 szybkich udało się ją doprowadzić do normalnej ciepłoty ciała :) Reszty nie pamiętam albo inaczej nie chciałabym pamiętać z wielu powodów.
Szczęśliwego Nowego Roku wszystkim i przyjaciołom i wrogom (a co tam, mam gest) niech ten roczek będzie lepszy od poprzedniego, musi być - bo ja tak mówię :)