środa, 19 września 2012

Wafle Natsume Yujinchou.

Jakiś czas temu za pośrednictwem sklepu AmiAmi (podaje link do przedmiotu, gdyż jest jeszcze na stanie gdyby ktoś był zainteresowany) udało mi się zamówić wafelki wydane przez firmę Bandai z serii o Natsume. Doskonale wiedziałam co robię zamawiając dwa opakowania - na chwilę obecną bowiem została już zjedzona (lub zakamuflowana przez resztę domowników) połowa pierwszego box ^^

Natsume Yuujinchou wafers.

Zazwyczaj do takich wafelków producent dodaje karty kolekcjonerskie i w tym przypadku nie mogło być inaczej - jest ich 25. Jedno opakowanie (box) ma 20 pojedynczo pakowanych wafelków. Są dwa rodzaje frontu: jeden z wizerunkiem Nyanko najwyraźniej będącego w jakimś obłędzie i drugi z wizerunkiem Natsume. 

Natsume Yuujinchou wafers.

Co do samego wafelka - jest smaczny, lekko waniliowy; nic jakoś wybitnie smacznego po prostu jest smaczny. A z kawą smakuje wyśmienicie ;)

Natsume Yuujinchou wafers.

Natsume Yuujinchou wafers.

Karty są opakowane tak aby się nie zatłuściły od produktu. Jak wspomniałam, jest ich 25 także istnieje mało prawdopodobieństwo, że z dwóch opakowań uda się ubierać cały komplet. Tak wyglądają karty:

Natsume Yuujinchou wafers.

Natsume Yuujinchou wafers.

Natsume Yuujinchou wafers.

Przy okazji prowadzona jest jakaś loteria w której można wygrać 30 centymetrowego Nyanko. Niestety jest ona dostępna tylko dla ludków z Japonii także nie mam szans a szkoda bo "koteczek" wygląda zabawnie. Z tego co zdążyłam się zorientować należy poprać aplikację (bądź uzyskać do niej dostęp), zarejestrować się i wprowadzić kod znajdujący się w każdym opakowaniu pojedynczego opakowania wafelka. Ehh... i tutaj pojawia się odwieczne pytanie: dlaczego tylko dla Japonii i dlaczego mnie tam jeszcze na stałe nie ma... a już wiem ^^

Natsume Yuujinchou wafers.

Natsume Yuujinchou wafers.

Ostatnio zauważyłam szczególny wysyp różnego rodzaju nagród z serii o Natsume - i tutaj bardzo dobrym źródłem informacji są m.in. ta strona oraz ta strona (<-- dotyczy loterii).

I tak zupełnie przy okazji, prezencior od rodziców ich ostatniej podróży do Japonii - zresztą chyba muszę zrobić jakiegoś osobnego posta, bo trochę tego "dobrodziejstwa" mi przywieźli za co oczywiście dziękuję ^^

Nyanko-sensei pouch

Nyanko-sensei pouch

4 komentarze:

  1. Odpowiedzi
    1. Trzymam w niej konsole do gry a nie jedzenie ;)

      Usuń
  2. Istny raj dla fana Natsume;P Dobrze masz. Ja wszystkie pieniądze stracę na japonistykę bo w tym roku mam się zamiar wybrać (chyba dobrze) ale kusi jednak odłożenie na wyjazd do Japonii. Swoją drogą jestem pod wrażeniem by z serii tv wydali tyle rzeczy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. I tak Nastume nie przebije ilości "wszelakiej różności stuff'u" chociażby z NGE czy Naruto/Bleach lub temu podobnych.

      No to gratulacje! Ale gdzie na japonistykę (czyżby PJWSTK czy jakiś uniwerek)?

      Usuń